Poczytaj mi Mamo, a pewnego dnia… poczytam sobie sam!

Submitted by on

for-reading-813666_1280  Mówi się, że w dzisiejszych czasach na popularności straciło wszystko to, co nie jest formą elektroniki. Najmłodsi nie spędzają już czasu na podwórkach z rówieśnikami, a nieustannie wpatrują się w szklane ekrany. Drewniany patyk, który w wyobraźni mógł przeistoczyć się w dosłownie każdy rekwizyt ustąpił miejsca zaawansowanym technologicznie zabawkom, które jednak – o dziwo – stosunkowo szybko się… nudzą. Ponadto, uważa się, że kreskówki i innego rodzaju filmy animowane całkowicie wyparły tradycyjne książki.
Okazuje się jednak (na szczęście), że przedstawiony pogląd nie jest do końca zgodny z prawdą i pozostawia wiele wątpliwości. Wciąż bowiem spotykamy dzieci w wieku wczesnoszkolnym, szkolnym i nastolatki wprost zakochane w literaturze. Nie są rzadkością przedstawiciele młodego pokolenia, którzy zamiast gry na komputerze czy seansu telewizyjnego wybierają ulubioną powieść. Mimo to, nie sposób ukryć, że liczba takich dzieci nieuchronnie kurczy się. Młode pokolenie jest bowiem wprost zalewane i atakowane technologią i nowoczesnością, na czele których stoją media społecznościowe. Jeśli my – dorośli – nie jesteśmy w stanie się temu oprzeć, jak poradzić mają sobie nie w pełni jeszcze ukształtowane osobowościowo dzieci?
Jak zatem stymulować rozwój pociechy tak, aby skłonić ją do czytania? Jak wychować młodego miłośnika literatury, ale przez proces edukacji przejść bezboleśnie, bez zmuszania i nakłaniania do książek siłą? Odpowiedź jest prosta – wystarczy przyświecać maluchowi własnym przykładem.
Istotą problemu nie jest jednak to, aby dziecko widziało, że rodzice czytają i jak rodzice czytają. W wychowywaniu pociechy zainteresowanej literaturą znaczenie ma raczej wspólne odkrywanie książek już od wczesnych chwil życia. Wykształcenie pozytywnego nawyku – czytania dziecku przed snem, nawet jeśli wydaje nam się, że kilkutygodniowy czy kilkumiesięczny maluszek nie rozumie – to podstawa stopniowego przekonywania się rozwijającego się dziecka do późniejszego samodzielnego czytania.
Postarajmy się zatem, aby wieczór stał się porą sięgania po książkę. Warto oczywiście zadbać o atmosferę wieczornego, wspólnie spędzanego czasu. Maluch powinien być już po kolacji, wykąpany, przebrany i gotowy do spania. Najlepiej jeśli zrelaksowany położy się w swoim łóżeczku, a rodzice – mama lub tata, a nawet oboje – zajmą miejsce w pobliżu z książką na kolanach. Istotny jest również ton i tembr głosu czytającego. Powinien być on spokojny, ale nie nużący, stosunkowo cichy, ale nie trudno słyszalny. Na początku zaleca się kwadrans wspólnego czytania, który następnie można stopniowo wydłużać.
Jedno z najczęściej zadawanych pytań brzmi: Jakie książki wybierać? Dobór literatury zależy oczywiście od wieku dziecka i we wczesnych tygodniach i miesiącach jego życia (noworodki i niemowlęta) to rodzic decyduje, jakie historie czytać będzie maluszkowi. Istnieją opinie, że w pierwszych stadiach życia dziecka większe znaczenie ma fakt samego czytania, które umożliwia wsłuchiwanie się pociechy w spokojny tembr głosu rodzica, aniżeli treść wybranej książki. Później natomiast warto o zdanie pytać dziecko. Stopniowo będzie się ono bowiem rozwijać i kształtować swoje gusta, zyskując czytelniczych ulubieńców.
Co zyskujemy na wspólnym czytaniu? Jak już wcześniej napisano, dajemy małemu człowiekowi wspaniały przykład i pokazujemy mu, że przyjemnie czas spędzać można nie tylko posługując się elektroniką, ale również korzystając z bardziej tradycyjnych form rozrywki i relaksowania się. Oczytane, lubiące literaturę dziecko zdecydowanie płynniej rozwija się, a w wielu przypadkach osiąga również wysokie wyniki w nauce.
Spędzając czas na wspólnym czytaniu zyskujemy jednak nie tylko na usprawnieniu rozwoju psycho-motorycznego pociechy i kształtowaniu się jej zainteresowań. Dzięki kilkudziesięciu minutom kontaktu dziecko-rodzic/opiekun rodzinne relacje stają się głębsze, pełniejsze i bardziej szczere, co sprzyja atmosferze bezpieczeństwa, zrozumienia, a przede wszystkim miłości. Nic nie stymuluje bowiem kształtowania się psychiki dziecka tak, jak czas spędzony w bliskości z ukochanym rodzicem, który udowadnia, że w życiu zawsze najważniejsza jest rodzina.

Leave a Comment